Translate

sobota, 17 września 2011

Elastyczne wykończenie ściągacza

Tradycyjne wykończenie ściągacza łańcuszkiem w niektórych przypadkach może okazać się kłopotliwe. Szczególnie w przypadku ściągaczy w rękawiczkach, czapkach, skarpetach czy na rękawach. Ja na przykład mam manie podciągania rękawów. I tu pojawia się kłopot. Wszak mój rękaw zatrzymuje się w połowie przedramienia, a to mnie nie satysfakcjonuje. Wykończenie elastyczne mój problem rozwiązuje :) Tyle tytułem wstępu i już dość tego bajdurzenia...

Jak to zrobić, żeby mój rękaw powędrował powyżej łokcia?
Wyobraźmy sobie, że na drutach mamy robótkę ściągaczową, którą chcemy zamknąć. Przerabiamy ją w następujący sposób:
1. pierwsze oczko zgodnie ze wzorem (oczko prawe lub lewe, zależnie w którym miejscu robótki zaczynamy zamykać)
2. narzut
3. kolejne oczko zgodnie ze wzorem
w tym momencie mamy na prawym drucie 3 oczka (łącznie z narzutem)
4. przeciągamy oczko pierwsze i narzut przez oczko drugie (możemy przeciągnąć oczko i narzut na raz lub na raty, czyli najpierw narzut przez oczko drugie, a następnie oczko pierwsze przez oczko drugie
na prawy drucie pozostaje nam jedno oczko
dalej czynności 1-4 powtarzamy do samego końca robótki

Bardzo proste. A dla wizualnego odzwierciedlenia, tadammmmm, filmik :)


Takim sposobem otrzymujemy ściągacz, który przy rozciąganiu może nawet podwoić swoją objętość w stosunku do tego samego ściągacza będącego "w stanie spoczynku".

Oprócz tej zalety uzyskujemy też pewne różnice wizualne ściągacza
Tak wygląda front robótki zakończonej nieelastycznie - łańcuszkiem


A tak front robótki wykończonej metodą elastyczną


A tu widok "krawędzi" robótki
wykończenie tradycyjne


i wykończenie elastyczne


Ale to nie wszystko.
Jest też pewna fajna metoda wykończenia ściągacza przy pomocy igły. Choć w tej metodzie stopień elastyczności wykończenia możemy regulować i zależy on od tego jak mocno nitkę zaciśniemy na oczkach.
I tak mając naszą robótkę gotową do wykończenia odmierzamy ilość włóczki, która będzie potrzebna do zszycia. I jest to 3-4 długości robótki.
Załóżmy, że nasz rękaw ma objętość ok. 20 cm. Potrzebujemy więc 60-80 cm włóczki. Taką ilość włóczki odmierzamy odcinamy od kłębka, nawlekamy na igłę i szyjemy.
W lewej ręce mamy drut z robótką a w prawej igłę:
1. igłą wbijamy się w pierwsze dwa oczka robótki od przodu, jakbyśmy chcieli przerobić je na lewo, nitkę przeciągamy do końca
2. prowadząc nitkę z przodu robótki, igłę wbijamy po raz kolejny od przodu w pierwsze - tylko jedno - oczko, nitkę przeciągamy do końca i to oczko spuszczamy z druta
3. prowadząc nitkę z przodu robótki, igłę wbijamy w kolejne dwa oczka (czyli jedno oczko, które już wcześniej było przeszyte i kolejne), nitkę przeciągamy do końca
4. prowadząc nitkę z przodu robótki, igłę wbijamy po raz kolejny od przodu w pierwsze oczko (czyli oczko, które przeszyte jest po raz trzeci), nitkę przeciągamy do końca i to oczko spuszczamy z druta
itd. do samego końca...

Obszyta robótka wygląda tak

Ta metodą obszywałam ściągacz w skarpetkach.
No właśnie! Skarpety zrobiłam! Tylko muszę obfocić :)

Słonecznego popołudnia.

wtorek, 13 września 2011

Przepis na turkusowego

Jak zrobiłam toto


Włóczka Himalaya Mercan, 3 motki i trochę (czyli jakieś 320g)
Druty 4,0mm
Próbka 10*10 cm = 23o*32rz

Ściągacz 2op*2ol
Druty 3,5mm
10cm = 26o.

Wzór ażuru



W rzędach parzystych wrabiamy ażur i przerabiamy oczkami prawymi
W rzędach nieparzystych przerabiamy oczkami lewymi

Nabieramy na druty 4,0mm 198o. i przerabiamy 10 rzędów ściągaczem 2op*2ol
Rz. 11: wszystkie oczka lewe, jednocześnie dzielimy robótkę markerami (M) na trzy części kolejno na 50o/M/98o/M/50o
Markery wyznaczają linię pod pachami oraz miejsce, w który następnie ujmowane i dodawane będą oczka dla właściwego formowania talii.

Dalej przerabiamy ściegiem prawym gładkim ujmując (począwszy od 12 rzędu) w co 4 rzędzie po dwa oczka na przemian przed M i po M (tj. w rzędzie 12 ujmujemy po jednym oczku przed każdym markerem, w rzędzie 16 ujmujemy po jednym oczku po każdym markerze, .. ipd.) aż do 56 rzędu włącznie. Takim układem do 56 rzędu powinny ubyć 24 oczka, a więc na drutach mamy 174 oczka.

Jednocześnie w rzędzie 14 rozpoczynamy wrabianie ażuru. Należy pamiętać, że ażur jest schematem jednostronnym. Żeby wszystko wyszło ładne należy po jednej stronie wrobić ażur stosując jego lustrzane odbicie.

Rz. 56 wyznacza miejsce talii, więc od tego miejsca w obrębie markerów rozpoczynamy dodawanie oczek. Oczka dodajemy w ilości po 2 oczka w co 6 rzędzie począwszy od rzędu 62. Oczka dodajemy do wysokości 116 rzędu. Dodaliśmy zatem 20 oczek i w rzędzie 116 mamy na drutach 194 oczka.

Rzędy 117-119 przerabiamy jak schodzi z drutów ciągle wrabiając schemat ażuru.

Od rzędu 120 rozpoczynamy kształtowanie pokroju pach
W tym miejscu osobiście rozpoczynam pracę na kilku motkach, tak że każda część przerabiana jest z osobnej nitki. Mam wtedy pewność, że nie pomylą mi się rzędy. Ale można oczywiści przerobić każdą część z osobna. Jak kto woli :)

Rz. 120: oczka prawy (wraz z ażurem) do 3 oczka przed M, kolejne 6 oczek zamykamy, dalej oczka prawe do 3 oczka przed M, kolejne 6 oczek zamykamy, oczka prawe do końca
W kojonych rzędach parzystych tj. 122, 124, 126, 128, zamykamy po 1 oczku po każdej stronie pach (czyli w każdym z tych rzędów zamykamy łącznie po 4 oczka).

Jednocześnie od 128 rzędu rozpoczynamy kształtowanie pokroju dekoltu w następujący sposób:
Rz. 128: zamknąć po 6 oczek z każdej strony
Rz. 130, 132: zamknąć po 3 oczka
Rz. 134, 136, 138: zamknąć po 2 oczka
Rz. 140, 142, 144, 146: zamknąć po 1 oczku
Rz. 147-163 przerabiamy jak schodzi z drutów

W rzędzie 164 rozpoczynamy kształtowanie pokroju szyi w następujący sposób:
Rz. 164: zamknąć 16 środkowych oczek
Rz. 166: zamknąć po 5 oczek z każdej strony
Rz. 168: zamknąć po 5 oczek
Rz. 170: zamknąć 3 oczka

Łączymy/zszywamy ze sobą ramiona. Uzyskujemy zamknięty pokrój wokół rękawa.

Rękaw
Nabieramy 70 oczek brzegowych wokół pokroju rękawa dzieląc je na 3 części 25o/20o/25o. wrabiamy główkę rękawa metodą rzędów skróconych opisaną TU (klik). Pamiętamy że w puli 20 oczek stanowiących główkę rękawa i szczyt ramiona należy wrobić wzór ażuru. Tu też pamiętamy o zachowaniu lustrzanego obicia na jednych z rękawów.
Rękaw powinien być wrobiony w całości po przerobieniu 43 rzędów i jest to rząd, w którym zamykamy okrążenie. Dalej rękaw przerabiamy na okrągło. Markerem wyznaczamy miejsce zamknięcia okrążenia pod pachą. W obrębie M będziemy dalej ujmować oczka. Oczka w rękawach ujmujemy analogicznie jak przy kształtowaniu talii na przemian przed M i za M w następujący sposób: rozpoczynając od okrążenia 50 ujmujemy po jednym oczku w co 6 okrążeniu aż do osiągnięcia pożądanej długości rękawa oraz liczby oczek podzielnej przez 4
Na zakończeniu rękawa wrabiany 10 okrążeń ściągaczem 2op*2ol
Ściągacz na rękawach dobrze jest zakończyć w sposób elastyczny. O którym tu jeszcze będzie (choć miało być już dawno).

Dekolt: nabieramy 182 oczka brzegowe wokół dekoltu i szyi na druty 3,5 mm i przerabiamy 10 rzędów ściągaczem 2op*2ol

Plisa na guziki: nabieramy na druty 3,5mm po 120 oczek po każdej stronie i przerabiamy 10 rzędów ściągaczem 2op*2ol pamiętając o wrobieniu dziurek na guziki :) W moim przypadku było ich 7 sztuk.

Przyszywamy guziki, wciągamy nitki i cieszymy się nowym ciuszkiem w naszej szafie :)

P.S. w uzupełnieniu
rozmiar 38-40, myślę że na 36 będzie za duży, szczególnie że mam dość szerokie bary i dużą objętość bicepsu ;)

sobota, 3 września 2011

Aktywny wypoczynek...

...czyli tygodniowy urlop na górskich szlakach i chce się żyć :)
Przywitało nas tak


później było tak

a na odjezdne już tylko tak :)


Po kilka godzin dziennie na szlaku, zajechane kolano a następnie kostka, przepyszny pstrąg z frytkami w ulubionej knajpce u Pana Zbyszka i mocno-grzejące kapcie na zimę w mojej szafie. Tak można odpoczywać :)
A żeby nie było totalnie nietematycznie, spotkaliśmy stado beczących swetrów :D


W ramach górolskiego pocucia humoru:
MY: kupujemy oszukane łoscypki z mleka krowiego od Pana mocno zaciągającego gwarą tubylczą
PAN ÓW: Co? Już do chałupy wracacie?
MY: Ano, dobre się skończyło.
PAN: No tak, dość skarania w gałązki i wycierania dupy rabarbarem...
Choć tyle, że PAN uczciwy. Wszak przyznał się do sprzedaży łoscypów podrabianych.

Nie można jednak powiedzieć tego (czyt. uczciwy) o innych sprzedających regionalne pamiątki.
Niezapomnianym przeżyciem jest bowiem obserwowanie starszej Pani-góralki, która prężenie sprzedaje pod Gubałówką "ręcznie robione", jedyne w swoim rodzaju góralskie obrusy. Jakże zaskakującym jest widok tej samej Pani-góralki, kupującej ów "rękodzielnicze" szmatki od innej innej Pani-hurtownika z samochodu na rejestracjach krakowskich kilka metrów dalej. Co więcej w podczas transakcji Pani-góralka (choć kto wie, może ją tylko udaje) rzecze do Pani-hurtownika: "Tylko wie Pani, co by się nie powtarzały, żeby każdy inny był..." I to wszystko na parkingu za stoiskami. Ale na parking naiwni turyści już nie zaglądają. Na szczęście dla handlujących.
Z tym jakże optymistycznym akcentem pozostawiam Was drodzy odwiedzający. Jedźcie w PL góry, biegajcie po szlakach (tylko błagam nie w japonkach). Ale nim kupicie pamiątkę regionalną, zastanówcie się dwa razy ile zarobi na Was producent (zapewne prosto z Chin) i hurtownik z Krakowa :)

W ramach "dziergam", na drutach kremowa włóczka. Co z nie będzie,nie wiem. Ale jest tego caaałe 20 cm :)

A teraz oddam się błogiej czynności jaką jest nadrabianie tygodniowych zaległości w sieci.
Doprzeczytania :)

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Podwójne wyznanie miłości

Ileż to już razy wielbiłam pewne magiczne miejsce gdzie za śmieszne pieniądze upolować można niezłe cacka. Nie tylko ciuchowe.
Ot kolejne efekty pewnej wizyty.


700g czystej wełenki. Mięciutkiej, milutkiej, cieplutkiej. Aż chce się tulać. I to wszystko za całe 19 zł z groszami :)

A ot, pewne cacko, które planuje z niej popełnić

Wzór Jacqueline by Karina Liu dostępny free TU lub TU

Tylko nim ja to przetłumaczę... Żebym miała tyle cierpliwości i samozaparcia co dobrych chęci :)
Mam pewne obawy, że ten wzór przy mojej wełence może wiele stracić, bo jest dużo cieńsza. Ale jakby tak z podwójnej?



poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Ciemny turkus i kawa raz

Serwuję kawę

i zapraszam na seans zdjęciowy





Co ja się będę rozpisywać. Strasznie lubię mojego turkusa bo ma boski kolor (którego oczywista fotki nie oddają) i jest strasznie wygodny. Do tego obłędnie miła i miękka włóczka i mamy full zadowolenia z ostatnich tygodni dziergania.
Miałam obawy guzikowe, bo podczas wykończenia dekoltu uświadomiłam sobie że owych brak. Ale od czego ma się magiczną skrzyneczkę, w której guziki się mnożą.

Tak miałam AŻ wybór, który ostatecznie padł na te pierwsze od lewej.

Wzór: dziergane na żywioł wzorowane na (klik), wzór ażuru wygrzebany z jednej gazetki.
Druty: KP 4,0 mm, 3,5 mm ściągacz
Włóczka: Hilmalaya Mercan kolor 24, zużyłam 3 motki (300g) i ciut
Przydatne techniki: oczywiście max bezszwowo tj. rękawy wrabiane od góry, ramiona sczepione, elastyczny ściągacz. Miałam szatański plan wrobienia guzików, ale co bym zrobiła z dziurą gdyby mi się guzik urwał ?
Muszę jeszcze odrobinkę obszyć dziurki na guzki bo mi wyszły za luźne i będzie cacy.

A że druty próżni nie lubią znalazłam w sieci

Spring Garden Tee by Alana Dakos


Lace Cardi by Courtney Kelley z Vogue Knitting Sprin/Summer 2011


I to by było na tyle.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

wtorek, 2 sierpnia 2011

Sczepienie oczek, czyli bezszwowe łączenie dwóch części dzianiny

Jest to metoda, którą stosuję po raz n-ty i tyleż samo n-razy muszę grzebać to po sieci to po literaturze. Bo niby metoda prosta ale skleroza postępuje.
Reasumując... mamy możliwość połączenia "bezszwowo" dwóch części dzianiny wykonanych tym samym ściegiem (w analizowanym przypadku ściegiem prawym gładkim) i o tej samej liczbie oczek. Dla mnie metoda jest niezastąpiona przy łączeniu na ramionach w sweterkach robionych od dołu. Uzyskujemy w ten sposób jednolitą dzianinę. Zupełnie jakby żadnego szwu nie było :)
Zaczynamy
1. Bierzemy nasz przykładowy sweterek, który wymaga połączenia tył-przód na ramionach

2. Dobrze jest, aby po przerobieniu ostatniego rzędu nie ucinać włóczki zbyt blisko tylko pozostawić spory jej kawałek. Unikniemy wtedy konieczności szycia odrębnym kawałkiem włóczki i metoda będzie już totalnie z jednego kawałka. Z moich prostych obliczeń wyszło, że aby móc szyć cały odcinek dzianiny (u mnie 20 oczek) potrzebujemy nitkę o długości ok. 7-8 odcinków 20-to oczkowych (czyt.: moje 20 oczek to ok. 10 cm szerokości; potrzebujemy zatem 7-8*10 cm= 70-80 cm nitki. Chyba wszystko jasne).

3. Nitkę nawlekamy na igłę, sprawdzamy czy dwie części dzianiny są odwrócone do siebie tą samą stroną i zaczynamy szyć (w kierunku od prawej do lewej). Uwaga będę określać druty jako drut dolny- czyli ten znajdujący się "po naszej stronie" i drut górny- czyli ten na zewnątrz.
Nasza nitka którą szyjemy jest "kontynuacją" górnej części dzianiny, więc pierwsze oczko jakie przeszywamy jest na drugim drucie. Wkłuwamy igłę w pierwsze oczko na dolnym drucie na lewo (tak jakbyśmy chcieli przerobić oczko lewe). Nitkę przeciągamy do końca ale nie zaciskamy zbyt mocno. Oczko przeszyte pozostaje na drucie.

4. Dalej wkłuwamy się w pierwsze oczko na górnym drucie na prawo (tak jakbyśmy chcieli przerobić oczko prawe). Nitkę przeciągamy do końca ale nie zbyt ściśle. Oczko przeszyte pozostaje na drucie. Pamiętać należy o tym, żeby nitkę którą zszywamy prowadzić za każdym razem pod drutami (między drutami a dzianiną) jak na zdj. 9.

5. Wkłuwamy się ponownie w pierwsze oczko na dolnym drucie ale tym razem na prawo. To oczko uznajemy na przerobione i możemy je zdjąć z drutu.

6. Wkłuwamy się w kolejne oczko na drucie dolnym na lewo, przeciągamy nitkę ale oczko pozostawiamy na drucie.

7.Dalej wkłuwamy się na lewo w pierwsze oczko na drucie górnym i ściągamy je z drutu. Tak mamy przerobione kolejne oczko.

8. Kolejne oczko na drucie górnym przeszywane na prawo... pozostaje na drucie

Powyższe powtarzamy do samego końca:
- oczko na drucie dolnym szyte na prawo, które zdejmujemy
- kolejne oczko na drucie dolnym szyte na lewo, które pozostawiamy na drucie
- oczko na drucie górnym szyte na lewo, które zdejmujemy
- kolejne oczko na drucie górnym szyte na prawo, które pozostawiamy na drucie
9. Przy każdym przeszytym oczku pamiętamy o prowadzeniu nitki pomiędzy drutami a dzianiną.

10. A tak wygląda nasz "szew"


Na co należy zwracać szczególną uwagę. Po przeszyciu kolejnych oczek i przeciągnięciu nitki trzeba wyczuć jak bardzo ją naciągać. Jeśli zrobimy to zbyt mocno, dzianina w miejscy szycia będzie wyglądała jak zszyta metodą tradycyjną. Jeżeli zrobimy to zbyt luźno, oczka będą wyciągnięte/wydłużone, co też będzie widoczne. Po prostu trzeba wyczuć i nabrać wprawy.

Teraz już wiadomo na jakim etapie jest moja Inspiracja :)
Owocnego dziergania.