Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 kwietnia 2011

Dziany sznureczek, czyli obsługa laleczki dziewiarskiej i nie tylko

Ze specjalną dedykacją dla Iwony :)
Ten post poświęcony będzie "obsłudze" laleczki dziewiarskiej (w celu "wydziergania" sznureczka), ale nie tylko.

Zaczynamy.
Potrzebne będą:
1. laleczka dziewiarska (jeżeli nie posiadamy takiej, możemy ją sobie zrobić ze szpulki lub czegoś co przypomina tubkę oraz czterech gwoździków - ale o tym może innym razem ;) )
2. przędza
3. szydełko lub drut skarpetowy (zależy czym nam będzie wygodniej)
4. nożyczki
5. odrobina cierpliwości i dobra kawa :)



Bierzemy w rękę laleczkę, włóczkę przeciągamy przez otwór laleczki od góry do dołu (w taki sposób, że włóczka ma swój początek na dnie laleczki a kłębek znajduje się w górnej części)





Następnie górną część włóczki (od kłębka) oplatamy wokół czterech haczyków w następujący sposób: dół-góra-lewa-prawa..., co oznacza dokładniej:
włóczkę prowadzimy od środka z lewej strony dolnego haczyka, oplatamy dookoła, prowadzimy nitkę od prawej strony dolnego haczyka do lewej strony górnego haczyka (robimy ósemkę - po przekątnej), oplatany dookoła, dalej od prawej strony górnego haczyka do lewego od dołu, oplatamy lewy haczyk, dalej od góry lewego haczyka do dołu prawego (kolejna ósemka), oplatamy prawy haczyk i od góry prawego prowadzimy do lewej strony dolnego.
Brzmi ciut skomplikowanie ale nie jest w rzeczywistości (patrz dwa foto ponieżej)




W powyższy sposób oplatamy haczyki jeszcze raz, tak że na każdym haczyku mamy poprowadzone po dwie nitki




W tym miejscu musimy sprytnie przytrzymać sobie nitkę od kłębka razem z laleczką, żeby się nam nie wyślizgnęła, w drugą rękę bierzemy szydełko lub drut (ja wolę drut bo szydełko mi za bardzo haczy i się niepotrzebnie stresuję) i przy jego użyciu chwytamy dolną nitkę na haczyku i przeciągamy ją ponad nitką górną spuszczając ją do środka otworu laleczki, jak poniżej:






Tak postępujemy ze wszystkimi czterem haczykami. Na każdym z nich pozostaje nam znowu po jednej nitce.
Po każdym opuszczeniu nitek dobrze jest lekko naciągnąć koniec nitki wystający na dole laleczki. Wtedy uzyskujemy równomierne oczka i mamy większą pewność, że nitka nie ześlizgnie się z haczyków.


Dalej postępujemy analogicznie jak na początku, czyli znów prowadzimy nitkę wokół haczyków w kolejności dół-góra-lewa-prawa. Znowu mamy na haczykach po dwie nitki i ponownie ściągamy po jednej nitce (dolnej)z każdego haczyka do środka.
Tak postępujemy aż do osiągnięcia pożądanej długości sznureczka.

Kiedy już uznamy, że mamy dość, a na haczykach jest po jednej nitce, musimy zamknąć sznureczek, żeby się nie spruł.
W tym celu nitkę z haczyka prawego przekładamy na haczyk dolny


Mamy więc pusty prawy haczyk i dwie nitki na dolnym.

Musimy ściągnąć dolną nitkę (na dolnym haczyku, w identyczny sposób jak do tej pory), następnie nitkę z dolnego haczyka przekładamy na lewy, znowu ściągamy dolną nitkę z lewego haczyka itd. aż zostanie tylko jedna nitka na górnym haczyku

Teraz ściągamy pozostałą jedną nitkę na szydełko i robimy jedno lub dwa oczka łańcuszka



Przeciągamy kilka centymetrów nitki, robimy ciach i mamy gotowy sznureczek :)



Może nie jest on szczególnie urodziwy, ale praktyka czyni mistrza ;)


Ale to nie wszystko. Nie każdy ma bowiem w domu laleczkę (lub szpulkę z której można by laleczkę zrobić), a sznureczek chciałoby się wydziergać. Nie ma się co załamywać. poniżej filmik nt. jak zrobić sznureczek na drutach


i drugi o sznureczku na szydełku


Radosnego dziergania :)

sobota, 5 lutego 2011

Drobne pierdółki i inne słodkości

Miał być sweterek, wyszło TO



Drobna pierdółka na szyję zrobiona nie wiem po co i nie wiem kiedy. Ot tak sobie, z nudów, z braku laku, żeby druty nie wystygły ;)

A do tego Pimposhkowe pyszności. Do zgarnięcia apetyczna hand_made_wełenka



Lucynka, Zielony Kamyk, lamika88, Late
szyjogrzej serdecznie dziękuje za miłe słowa :)

niedziela, 30 stycznia 2011

Kiedy zima trzyma...

...wieczory długie, a w głowie brak ambitniejszych planów, chwyta człowiek za jakieś tam motki i dzierga sobie ocieplacz na szyję.



I wychodzi taki model unisex i do tego dwustronny. Teraz tylko pytanie, kto go ma założyć. Moje szczęście, że wychodzę z domu pierwsza :) Zrobiłam go co prawda jakiś czas temu, ale wcześniej słońce nie było łaskawe dla zdjęć.
Włoczka: bliżej nieokreślona 100g, chyba mieszanka wełny, bo cholernie grzeje
Druty: KP 5,0 mm na żyłce
Wzór: najprostszy z możliwych, oczka prawe robione na okrągło.

Obecnie na drutach 3 sweterki, każdy w innym stadium. A do tego jakby mało było korci mnie jakaś czapka, rękawiczki i edukacja skarpetowa. Tylko czasu troszkę mało :/

Antosia, fouzune, Lucynka mam nadzieję, że metodę szybko zastosujecie, jest naprawdę rewelacyjna.
Antonia dziękuję za sugestie, z pewnością spróbuję poćwiczyć przy ilości oczek.

wtorek, 21 grudnia 2010

Same drobiazgi

Zainspirowana postem Trscaveczki, poprowadzona na boskiego bloga Olgi wpadłam w szał dzierganych dodatków. Tak powstała jednego wieczoru bransoletka wg schematu Olgi


Oczywista... wygląda o wiele gorzej niż oryginał, ale obiecuję się poprawić, bo mi się spodobało. Chcę jeszcze jedną. Dwukolorową :)

Do tego stałam się wczoraj szczęśliwą posiadaczką uroczych guziczków (tak oto musztardowy jeszcze nie skończony ale zapięcie już ma)


oraz trzech motków angory


Jest niesamowicie miękka i miła. Chyba miałam ją przeznaczyć na chustę/szal czy_coś_takiego, ale później mnie tknęło i będzie sympatyczny sweterek. O ile 3 motki wystarczą. Ale spróbuje. To będzie plagiat pewnego sweterka, który gdzieś kiedyś wpadł mi w oko, ale z wiadomych względów go nie nabyłam ;P