Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 września 2011

Delikatnie...

... postępować muszę z natłokiem moich myśli drucianych.
Drugi dzień nie dziergam. Ręka znowu odmówiła posłuszeństwa, co tym razem mnie dziwi, bo się nie przeciążałam ostatnimi czasy.
Niemniej gęsi smalec znów jest moim przyjacielem, który z wielką cierpliwością mąż wciera w rękę. Dalej trenując pierwszą pomoc bandażyk, a do pracy wersja bardziej oficjalna, wyjściowa, opaska uciskowa - rządzi w mojej szafie.
Tak się nudzę i mnie nosi. Więc sobie tytułowo (czyt. delikatnie) wyplotłam tytułową (czyt. jw) bransoletkę.
Ostatecznie tu też drut. No... drucik.



Trochę krzywo, pokracznie, ale mi się podoba :)



Miłego wieczoru :)

wtorek, 21 grudnia 2010

Same drobiazgi

Zainspirowana postem Trscaveczki, poprowadzona na boskiego bloga Olgi wpadłam w szał dzierganych dodatków. Tak powstała jednego wieczoru bransoletka wg schematu Olgi


Oczywista... wygląda o wiele gorzej niż oryginał, ale obiecuję się poprawić, bo mi się spodobało. Chcę jeszcze jedną. Dwukolorową :)

Do tego stałam się wczoraj szczęśliwą posiadaczką uroczych guziczków (tak oto musztardowy jeszcze nie skończony ale zapięcie już ma)


oraz trzech motków angory


Jest niesamowicie miękka i miła. Chyba miałam ją przeznaczyć na chustę/szal czy_coś_takiego, ale później mnie tknęło i będzie sympatyczny sweterek. O ile 3 motki wystarczą. Ale spróbuje. To będzie plagiat pewnego sweterka, który gdzieś kiedyś wpadł mi w oko, ale z wiadomych względów go nie nabyłam ;P