Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą techniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą techniki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lutego 2012

Moja przygoda z The Contiguous Method ;)

Dojrzałam.
Na druty wpadł drugi projekt z wykorzystaniem metody Contiguous by Susie M
Nie ma lepszego pretekstu do popełnienia notatek i wywiązania się z kilku obietnic :)
Zaczynamy.
Istotna uwaga na początek, którą wskazuje Susie. Jest to metoda wrabiania RAMION. Sweter przerabiany tą metodą robimy od góry, bezszwowo, dziergamy jednocześnie karczek wraz z górną częścią rękawa (od główki do pachy). Całość opiera się jedynie na dodawaniu we właściwym miejscu oczek, tak aby uzyskać odpowiednie skosy dzianiny.
Nie rozpatrujemy tu przypadku kształtowania pokroju szyi. Musimy zatem pamiętać o konieczności dodawania oczek również na pokrój szyi tak aby dekolt ukształtować w zależności od pożądanej głębokości czy kształtu. Co do pokroju tyłu (na karku) możemy przyjąć, że wrobimy go „na prosto” łącznie z ramionami, czyli nie będziemy go szczególnie kształtować.

Ponieważ w moim obecnym projekcie dekolt jest wysoki, pod samą szyję, idę na całość (a raczej na łatwiznę) i robię sweterek z płytkim pokrojem szyi czyli bez dodatkowego kształtowana, z rozcięciem na guziki. Uzyskam zatem następujący kształt:



Moja próbka o szerokości 10 cm wynosi 20o.
Stąd na dekolt o objętości 40 cm nabieram 80 o. (metodą dowolną). Moje 80o. dzielę na pół (tył i przód). Otrzymuję 2* po 40o. Z tych 40o. musze jeszcze wydzielić oczka, które nazwę roboczo LINIĄ RAMIENIA (w powyższym rysunku linia czerwona). Autorka podaje w schemacie że na linie ramienia przeznacza po dwa oczka z każdej strony. Mnie przypadło do gustu ramię szersze (podobnie jak w tym chabrwym sweterku). Odkładam więc na każde ramie po 8o. Tak naprawdę ilość oczek przeznaczonych na ramię zależy od Waszej fantazji.
Z moich wyliczeń wynika, że po nabraniu 80-ciu oczek, rozmieszczam markery (dalej będę je określać literką M) w następującym układzie: 16-przód/M/8-ramię/M/32-tył/M/8-ramię/M/16-przód
Teraz będziemy dodawać oczka po zewnętrznych stronach linii ramienia przez co będzie przyrastał korpus (dodać oczko, przełożyć M, 8 oczek, przełożyć M, dodać oczko)- na zdjęciu strzałki czerwone:


Robótkę przerabiamy w następujący sposób:
1 rząd – prawa strona: 15o.p., ostatnie oczko przed M przerabiamy dwa razy na prawo (2o. z 1o.), przekładamy M, 8o.p., przekładamy M, pierwsze oczko po M przerabiamy dwa razy na prawo (2o. z 1o.), 30o.p., ostatnie oczko przed M przerabiamy dwa razy na prawo (2o. z 1o.), M, 8o.p., M, pierwsze oczko po M przerabiamy dwa razy na prawo (2o. z 1o.), 15o.p.
2 rząd- lewa strona: 16o.l., ostatnie oczko przed M przerabiamy dwa razy na lewo (2o. z 1o.), przekładamy M, 8o.l., przekładamy M, pierwsze oczko po M przerabiamy dwa razy na lewo (2o. z 1o.), 32o.l., ostatnie oczko przed M przerabiamy dwa razy na lewo (2o. z 1o.), M, 8o.l., M, pierwsze oczko po M przerabiamy dwa razy na lewo (2o. z 1o.), 16o.l.
W taki sposób w jednym rzędzie przybywają 4 oczka. Pamiętamy, że liczba oczek na linii ramienia pozostaje niezmienna, czyli ciągle będzie to 8o. Natomiast zwiększa się liczba oczek przodu i tyłu sweterka.
Kolejne rzędy przerabiamy jak rząd 1-2, aż do momentu uzyskania pożądanej długości ramienia. Należy jednak zwrócić uwagę, aby długość ramienia nie była odbierana dosłownie. Przerabiamy robótkę do momentu początku „spadku ramienia” a nie linii prostej ręki. Zdjęcie poniżej.


Jeżeli przerobicie robótkę do końca ramienia to sweterek będzie zwyczajnie za duży, jakby wyciągnięty.

Osiągnęliśmy pożądaną długość ramienia. Od tego momentu będziemy kształtować część rękawa (od główki ramienia do pachy). Będziemy zatem dodawać oczka po wewnętrznych stronach linii ramienia przez co będzie przyrastał rękaw ( na zdjęciu drugim strzałki niebieskie).
Jeżeli przerabiamy zgodnie z oryginałem czyli linia ramienia liczy dwa oczka, przesuwamy M tak, aby pomiędzy nimi znalazło się 6 oczek- i to one ukształtują nam główkę rękawa.
W moim przypadku między M mam już 8 oczek więc ich nie przesuwam, tylko uznaje te 8 o. za główkę.
Robótkę przerabiamy w następujący sposób:
Kolejny rząd-prawa strona: x*o.p. do M, przełożyć M, pierwsze oczko po M przerabiamy dwa razy na prawo (2o. z 1o.), 6o.p., oczko przed M przerabiamy dwa razy na prawo (2o.z 1o.), M, x*o.p. do M, przełożyć M, pierwsze oczko po M przerabiamy dwa razy na prawo (2o. z 1o.), 6o.p., oczko przed M przerabiamy dwa razy na prawo (2o.z 1o.), x*o.p. do końca.
Kolejny rząd- lewa strona: x*o.p. do M, przełożyć M, pierwsze oczko po M przerabiamy dwa razy na prawo (2o. z 1o.), 8o.p., oczko przed M przerabiamy dwa razy na prawo (2o.z 1o.), M, x*o.p. do M, przełożyć M, pierwsze oczko po M przerabiamy dwa razy na prawo (2o. z 1o.), 8o.p., oczko przed M przerabiamy dwa razy na prawo (2o.z 1o.), x*o.p. do końca.
W taki sposób w jednym rzędzie przybywają 4 kolejne oczka, ale poszerza się linia ramienia, a liczba oczek korpusu pozostaje niezmienna.
W taki sam sposób przerabiany klika kolejnych rzędów, ale nie do końca pachy.
Wystarczającym powinno być takie dodawanie oczek do momentu przerobienia ok. 1/6 całkowitej wysokości pokroju rękawa (czyt.: jeżeli od szczytu ramienia do środka pachy mamy 24cm, to oczka dodajemy do chwili przerobienia 4 cm robótki). W taki sposób ukształtujemy główkę rękawa.
Dalej oczka dodajemy tylko w co drugim rzędzie, aż do osiągniecie długości, która pozwoli nam na połączenie tyłu i przodu pod pachą.
Dalej przekładamy oczka rękawa na drut pomocniczy i dziergamy osobno korpus i rękawy.
Tak oto odwaliliśmy najczarniejszą robotę przy dzierganiu swetra :)

Mam pewne rozterki wewnętrzne dotyczące kształtowania główki rękawa i tej 1/6 wysokości pokroju pachy. Bowiem w moich chabrowym sweterku troszkę zaszalałam i dodawałam oczka do rękawa w każdym rzędzie, aż do początku samej pachy. Czyli, jak by to napisała Susie, do ok. 5/6 wysokości całkowitego pokroju pachy. Z efektów również byłam zadowolona. Choć może to efekt bufek. Być może nadmiar tych oczek zginął gdzieś w celowo wykonanych marszczeniach.

Jeżeli ktoś zdecyduje się na testowanie metody, będę wdzięczna za wszelkie sugestie dotyczące ewentualnych pomyłek z mojej strony, a także ewentualnych udoskonaleń. Muszę zaznaczyć (po raz kolejny, chyba staję się nudna), że powyższy opis może nie odzwierciedlać w 100% oryginalnego opisu (patrz.: moja kulejąca znajomość języka), a pewne niezrozumiałe dla mnie kwestie opisane powyżej osiągnęłam metodą prób i błędów.

Na koniec pozostaje mi jedynie podziękować Susie M za udostępnienie metody i nie chowanie jej w szufladzie :))) oraz odesłać Was do strony autorki na Raveley (klik), na jej bloga (klik) i do oryginalnego opisu metody (klik)

czwartek, 22 grudnia 2011

Magic cast on

czyli metoda nabierania oczek w skarpetach i rękawiczkach robionych od palców.
Wrzucam ku pamięci.

sobota, 26 listopada 2011

Eksperyment techniczny

Dawno, dawno temu w cudownym dziewiarskim miejscy na R... napatoczyła mi się pod ręce pewna technika o nazwie Contiguous (by SusieM). Że angielskie skróty dziewiarskie nie są moją pasją, metodę pozostawiłam innym a sama zajęłam się starymi dobrymi technikami.
Ale SussieM siedziała w mojej głowie i wierciła wielką dziurę, aż dziura zrobiła się na wylot i mi mózg przewietrzyła. Tak chwyciłam za włóczkę i trochę po omacku (z pewnością naruszając oryginalny opis) zaczęłam dłubać.

Na razie wygląda to tak:




Z góry zaznaczę, że bufki NIE są efektem ubocznym metody. Zrobiłam je specjalnie.

Nie chcę zapeszać puki sweterka skończonego na siebie nie włożę i nie będę w 100% pewna że trafiłam, ale wygląda to obiecująco.
I mam też w głowie kolejny projekt z jej użyciem.

sobota, 17 września 2011

Elastyczne wykończenie ściągacza

Tradycyjne wykończenie ściągacza łańcuszkiem w niektórych przypadkach może okazać się kłopotliwe. Szczególnie w przypadku ściągaczy w rękawiczkach, czapkach, skarpetach czy na rękawach. Ja na przykład mam manie podciągania rękawów. I tu pojawia się kłopot. Wszak mój rękaw zatrzymuje się w połowie przedramienia, a to mnie nie satysfakcjonuje. Wykończenie elastyczne mój problem rozwiązuje :) Tyle tytułem wstępu i już dość tego bajdurzenia...

Jak to zrobić, żeby mój rękaw powędrował powyżej łokcia?
Wyobraźmy sobie, że na drutach mamy robótkę ściągaczową, którą chcemy zamknąć. Przerabiamy ją w następujący sposób:
1. pierwsze oczko zgodnie ze wzorem (oczko prawe lub lewe, zależnie w którym miejscu robótki zaczynamy zamykać)
2. narzut
3. kolejne oczko zgodnie ze wzorem
w tym momencie mamy na prawym drucie 3 oczka (łącznie z narzutem)
4. przeciągamy oczko pierwsze i narzut przez oczko drugie (możemy przeciągnąć oczko i narzut na raz lub na raty, czyli najpierw narzut przez oczko drugie, a następnie oczko pierwsze przez oczko drugie
na prawy drucie pozostaje nam jedno oczko
dalej czynności 1-4 powtarzamy do samego końca robótki

Bardzo proste. A dla wizualnego odzwierciedlenia, tadammmmm, filmik :)


Takim sposobem otrzymujemy ściągacz, który przy rozciąganiu może nawet podwoić swoją objętość w stosunku do tego samego ściągacza będącego "w stanie spoczynku".

Oprócz tej zalety uzyskujemy też pewne różnice wizualne ściągacza
Tak wygląda front robótki zakończonej nieelastycznie - łańcuszkiem


A tak front robótki wykończonej metodą elastyczną


A tu widok "krawędzi" robótki
wykończenie tradycyjne


i wykończenie elastyczne


Ale to nie wszystko.
Jest też pewna fajna metoda wykończenia ściągacza przy pomocy igły. Choć w tej metodzie stopień elastyczności wykończenia możemy regulować i zależy on od tego jak mocno nitkę zaciśniemy na oczkach.
I tak mając naszą robótkę gotową do wykończenia odmierzamy ilość włóczki, która będzie potrzebna do zszycia. I jest to 3-4 długości robótki.
Załóżmy, że nasz rękaw ma objętość ok. 20 cm. Potrzebujemy więc 60-80 cm włóczki. Taką ilość włóczki odmierzamy odcinamy od kłębka, nawlekamy na igłę i szyjemy.
W lewej ręce mamy drut z robótką a w prawej igłę:
1. igłą wbijamy się w pierwsze dwa oczka robótki od przodu, jakbyśmy chcieli przerobić je na lewo, nitkę przeciągamy do końca
2. prowadząc nitkę z przodu robótki, igłę wbijamy po raz kolejny od przodu w pierwsze - tylko jedno - oczko, nitkę przeciągamy do końca i to oczko spuszczamy z druta
3. prowadząc nitkę z przodu robótki, igłę wbijamy w kolejne dwa oczka (czyli jedno oczko, które już wcześniej było przeszyte i kolejne), nitkę przeciągamy do końca
4. prowadząc nitkę z przodu robótki, igłę wbijamy po raz kolejny od przodu w pierwsze oczko (czyli oczko, które przeszyte jest po raz trzeci), nitkę przeciągamy do końca i to oczko spuszczamy z druta
itd. do samego końca...

Obszyta robótka wygląda tak

Ta metodą obszywałam ściągacz w skarpetkach.
No właśnie! Skarpety zrobiłam! Tylko muszę obfocić :)

Słonecznego popołudnia.

wtorek, 2 sierpnia 2011

Sczepienie oczek, czyli bezszwowe łączenie dwóch części dzianiny

Jest to metoda, którą stosuję po raz n-ty i tyleż samo n-razy muszę grzebać to po sieci to po literaturze. Bo niby metoda prosta ale skleroza postępuje.
Reasumując... mamy możliwość połączenia "bezszwowo" dwóch części dzianiny wykonanych tym samym ściegiem (w analizowanym przypadku ściegiem prawym gładkim) i o tej samej liczbie oczek. Dla mnie metoda jest niezastąpiona przy łączeniu na ramionach w sweterkach robionych od dołu. Uzyskujemy w ten sposób jednolitą dzianinę. Zupełnie jakby żadnego szwu nie było :)
Zaczynamy
1. Bierzemy nasz przykładowy sweterek, który wymaga połączenia tył-przód na ramionach

2. Dobrze jest, aby po przerobieniu ostatniego rzędu nie ucinać włóczki zbyt blisko tylko pozostawić spory jej kawałek. Unikniemy wtedy konieczności szycia odrębnym kawałkiem włóczki i metoda będzie już totalnie z jednego kawałka. Z moich prostych obliczeń wyszło, że aby móc szyć cały odcinek dzianiny (u mnie 20 oczek) potrzebujemy nitkę o długości ok. 7-8 odcinków 20-to oczkowych (czyt.: moje 20 oczek to ok. 10 cm szerokości; potrzebujemy zatem 7-8*10 cm= 70-80 cm nitki. Chyba wszystko jasne).

3. Nitkę nawlekamy na igłę, sprawdzamy czy dwie części dzianiny są odwrócone do siebie tą samą stroną i zaczynamy szyć (w kierunku od prawej do lewej). Uwaga będę określać druty jako drut dolny- czyli ten znajdujący się "po naszej stronie" i drut górny- czyli ten na zewnątrz.
Nasza nitka którą szyjemy jest "kontynuacją" górnej części dzianiny, więc pierwsze oczko jakie przeszywamy jest na drugim drucie. Wkłuwamy igłę w pierwsze oczko na dolnym drucie na lewo (tak jakbyśmy chcieli przerobić oczko lewe). Nitkę przeciągamy do końca ale nie zaciskamy zbyt mocno. Oczko przeszyte pozostaje na drucie.

4. Dalej wkłuwamy się w pierwsze oczko na górnym drucie na prawo (tak jakbyśmy chcieli przerobić oczko prawe). Nitkę przeciągamy do końca ale nie zbyt ściśle. Oczko przeszyte pozostaje na drucie. Pamiętać należy o tym, żeby nitkę którą zszywamy prowadzić za każdym razem pod drutami (między drutami a dzianiną) jak na zdj. 9.

5. Wkłuwamy się ponownie w pierwsze oczko na dolnym drucie ale tym razem na prawo. To oczko uznajemy na przerobione i możemy je zdjąć z drutu.

6. Wkłuwamy się w kolejne oczko na drucie dolnym na lewo, przeciągamy nitkę ale oczko pozostawiamy na drucie.

7.Dalej wkłuwamy się na lewo w pierwsze oczko na drucie górnym i ściągamy je z drutu. Tak mamy przerobione kolejne oczko.

8. Kolejne oczko na drucie górnym przeszywane na prawo... pozostaje na drucie

Powyższe powtarzamy do samego końca:
- oczko na drucie dolnym szyte na prawo, które zdejmujemy
- kolejne oczko na drucie dolnym szyte na lewo, które pozostawiamy na drucie
- oczko na drucie górnym szyte na lewo, które zdejmujemy
- kolejne oczko na drucie górnym szyte na prawo, które pozostawiamy na drucie
9. Przy każdym przeszytym oczku pamiętamy o prowadzeniu nitki pomiędzy drutami a dzianiną.

10. A tak wygląda nasz "szew"


Na co należy zwracać szczególną uwagę. Po przeszyciu kolejnych oczek i przeciągnięciu nitki trzeba wyczuć jak bardzo ją naciągać. Jeśli zrobimy to zbyt mocno, dzianina w miejscy szycia będzie wyglądała jak zszyta metodą tradycyjną. Jeżeli zrobimy to zbyt luźno, oczka będą wyciągnięte/wydłużone, co też będzie widoczne. Po prostu trzeba wyczuć i nabrać wprawy.

Teraz już wiadomo na jakim etapie jest moja Inspiracja :)
Owocnego dziergania.

niedziela, 3 kwietnia 2011

Dziany sznureczek, czyli obsługa laleczki dziewiarskiej i nie tylko

Ze specjalną dedykacją dla Iwony :)
Ten post poświęcony będzie "obsłudze" laleczki dziewiarskiej (w celu "wydziergania" sznureczka), ale nie tylko.

Zaczynamy.
Potrzebne będą:
1. laleczka dziewiarska (jeżeli nie posiadamy takiej, możemy ją sobie zrobić ze szpulki lub czegoś co przypomina tubkę oraz czterech gwoździków - ale o tym może innym razem ;) )
2. przędza
3. szydełko lub drut skarpetowy (zależy czym nam będzie wygodniej)
4. nożyczki
5. odrobina cierpliwości i dobra kawa :)



Bierzemy w rękę laleczkę, włóczkę przeciągamy przez otwór laleczki od góry do dołu (w taki sposób, że włóczka ma swój początek na dnie laleczki a kłębek znajduje się w górnej części)





Następnie górną część włóczki (od kłębka) oplatamy wokół czterech haczyków w następujący sposób: dół-góra-lewa-prawa..., co oznacza dokładniej:
włóczkę prowadzimy od środka z lewej strony dolnego haczyka, oplatamy dookoła, prowadzimy nitkę od prawej strony dolnego haczyka do lewej strony górnego haczyka (robimy ósemkę - po przekątnej), oplatany dookoła, dalej od prawej strony górnego haczyka do lewego od dołu, oplatamy lewy haczyk, dalej od góry lewego haczyka do dołu prawego (kolejna ósemka), oplatamy prawy haczyk i od góry prawego prowadzimy do lewej strony dolnego.
Brzmi ciut skomplikowanie ale nie jest w rzeczywistości (patrz dwa foto ponieżej)




W powyższy sposób oplatamy haczyki jeszcze raz, tak że na każdym haczyku mamy poprowadzone po dwie nitki




W tym miejscu musimy sprytnie przytrzymać sobie nitkę od kłębka razem z laleczką, żeby się nam nie wyślizgnęła, w drugą rękę bierzemy szydełko lub drut (ja wolę drut bo szydełko mi za bardzo haczy i się niepotrzebnie stresuję) i przy jego użyciu chwytamy dolną nitkę na haczyku i przeciągamy ją ponad nitką górną spuszczając ją do środka otworu laleczki, jak poniżej:






Tak postępujemy ze wszystkimi czterem haczykami. Na każdym z nich pozostaje nam znowu po jednej nitce.
Po każdym opuszczeniu nitek dobrze jest lekko naciągnąć koniec nitki wystający na dole laleczki. Wtedy uzyskujemy równomierne oczka i mamy większą pewność, że nitka nie ześlizgnie się z haczyków.


Dalej postępujemy analogicznie jak na początku, czyli znów prowadzimy nitkę wokół haczyków w kolejności dół-góra-lewa-prawa. Znowu mamy na haczykach po dwie nitki i ponownie ściągamy po jednej nitce (dolnej)z każdego haczyka do środka.
Tak postępujemy aż do osiągnięcia pożądanej długości sznureczka.

Kiedy już uznamy, że mamy dość, a na haczykach jest po jednej nitce, musimy zamknąć sznureczek, żeby się nie spruł.
W tym celu nitkę z haczyka prawego przekładamy na haczyk dolny


Mamy więc pusty prawy haczyk i dwie nitki na dolnym.

Musimy ściągnąć dolną nitkę (na dolnym haczyku, w identyczny sposób jak do tej pory), następnie nitkę z dolnego haczyka przekładamy na lewy, znowu ściągamy dolną nitkę z lewego haczyka itd. aż zostanie tylko jedna nitka na górnym haczyku

Teraz ściągamy pozostałą jedną nitkę na szydełko i robimy jedno lub dwa oczka łańcuszka



Przeciągamy kilka centymetrów nitki, robimy ciach i mamy gotowy sznureczek :)



Może nie jest on szczególnie urodziwy, ale praktyka czyni mistrza ;)


Ale to nie wszystko. Nie każdy ma bowiem w domu laleczkę (lub szpulkę z której można by laleczkę zrobić), a sznureczek chciałoby się wydziergać. Nie ma się co załamywać. poniżej filmik nt. jak zrobić sznureczek na drutach


i drugi o sznureczku na szydełku


Radosnego dziergania :)

sobota, 26 lutego 2011

Pozwólcie, że przedstawię...

... moją nową koleżankę

Skąd się ów koleżanka wzięła? Oczywiście z ciucholandu! Bo przecież nie z pasmanterii czy innego sklepu dla szalonych dziewiarek gdzie należałoby takie rzeczy dziwne kupić ;)
Laleczka moja jest pięknie zielona => wiosenna. Były jeszcze dwie, ale nie tak urodziwe, no i uwaga kosztowała ta zielona caaaałych złoty jeden. Cóż za zdzierstwo ;P Mimo braku instrukcji obsługi (bo przecież ja za złotówkę to bym jeszcze instrukcji wymagała!) zawzięłam się i mój pierwszy sznureczek się prezentuje:



Nieco poza tematem nadmieniam, że zdradziłam! Hańba i wstyd. Zdradziłam druty! Otóż będąc już w moim osiedlowym szmateksie, nabyłam dzianiny sztuk 4, plus sztuk 3 dla męża, plus sztuk 2 dla mamuśki. I nie mam nic na swoją obronę. O ja niegodna!

I cieszę się niezwykle, że są osoby podzielające moją opinie co do "Psoty na dzień kota". Już się bałam, że ze mną coś nie halo

niedziela, 23 stycznia 2011

Wrabianie rękawów od góry

Bardzo miła i prosta technika robienia rękawów, nie wymagająca szycia, formowania główki i umożliwiająca kontrolowanie na bieżąco długość końcową rękawa (co w moim przypadku jest szczególnie istotne bo mam "małpie" ręce).
Chciałam ambitnie zamieścić instruktaż foto, ale w modelu, który aktualnie robię zdjęcia wychodzą jakieś niewyraźne. Może uda mi się w niedalekiej przyszłości zrobić jakiś model edukacyjny na którym wszystko będzie widoczne.

Zaczynamy.

1. określamy jaki ma być obwód naszego rękawa w najszerszej części czyli tuż pod pachą (w bicepsie). Weźmy np. 30cm. Obwód ten przeliczamy na liczbę oczek (zgodnie z próbką dla danego modelu). Niech to będzie w naszym przykładzie 60 oczek.
2. kiedy mamy już zrobiony w swetrze korpus i ramiona są zszyte, brzegi pokroju pachy tworzą owal, powiedzmy, że wygląda to tak ;)

3. w tym miejscu z oczek brzegowych nabieramy na druty na żyłce (opcjonalnie druty skarpetowe)po całym obwodzie pokroju pachy nasze przykładowe 60 oczek, które następnie dzielimy markerami na 3 części (po 20 oczek),
4. zaczynając pod pachą przerabiamy cześć 1 i 2 czyli razem 40 oczek, kolejne 41 oczko oplatamy włóczką bez przerobienia, robótkę obracamy i przerabiamy z powrotem (stosujemy technikę rzędów skróconych) ale przerabiamy jedynie 20 oczek (nasza część 2),
5. po przerobieniu tych 20 oczek, ponownie kolejne oczko dobieramy oplatając nitką i znowu przerabiany z powrotem. W taki sposób w każdym kolejnym rzędzie dobieramy po jednym oczku na końcu danego rzędu, ale do pewnego momentu.
6. tu musimy cofnąć się w czasie i przypomnieć sobie w jaki sposób zamykaliśmy początkowe oczka przy formowaniu pokroju pachy. Jeżeli np. zamknęliśmy 4 oczka to w chwili kiedy na żyłce pozostanie nam tylko 8 nieprzerobionych oczek (2x po 4o.), nie przerabiamy kolejnego oczka metodą rzędów skróconych, tylko te ostanie 8 o. przerabiamy razem w jednym rzędzie, zamykając tym samym okrążenie.
W taki sposób tworzy się nam wrobiona w robótkę główka rękawa i od tego momentu przerabiamy rękaw w dół na okrągło.

W zasadzie to wszystko. W efekcie miejsce "szwu" wygląda jak na zdjęciach w poprzednim poście.

Chcę zaznaczyć, że to co powyżej napisałam jest efektem mojego robienia "na żywioł" na podstawie jakiś cząstkowych informacji tu i ówdzie. Nie mam więc pewności czy wszystko powyżej jest aby w 100% zgodne z oryginalną techniką, jednak efekt jest jak dla mnie wysoce zadowalający. Metoda została tez opisana w książce Modern Top -Down Knitting (ale z tyn ang. to ja piiiii....).
Mam nadzieję, że komuś się kiedyś przyda :)

sobota, 18 grudnia 2010

Nic wielkiego...

... po prostu oczarowana jestem tym, czym większość z nas


Właśnie skończyłam ML drugi rękaw w Musztardowym i już snuję plany na kolejne. Tylko jeszcze temu dorobię plisę i guziczki :x

Wideoteka ku pamięci